|
O Małżeństwie
Było sobie takie średnio dobrane małżeństwo. Żona dewotka, a mąż pijak. Pewnego razu żona zdenerwowana na męża mówi: - Słuchaj nawróciłbyś się, poszedł do kościoła... - Nie, stara, mowy nie ma, umówiłem się z kolesiami! - A za sto złotych? - A za sto to spoko. Przyszła niedziela, mąż poszedł do kościoła, a żona sobie myśli: " ójdę, zobaczę co on tam robi...". Przyszła do kościoła, patrzy a mąż chodzi po całym kościele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do ołtarza, zagląda do konfesjonałów... Zdziwiona podchodzi i pyta: - Co ty robisz? A mąż na to: - Zrzuta była a nie wiem gdzie piją... |
|||||||
|
|
|||||||
| Wpisów: 4421, Podkategorii: 1871 | |||||||